***
Tracimy wszystko Ty też to przeżyłeś Zostajemy sami Mamy tylko wspomnienia Dostajemy znów Kochamy, przyzwyczajamy, trwamy, wyrzucamy Wracamy, tracimy wszystko Doświadczenie? Boże igrzysko? Gdyby nie wracać? Iść coraz prędzej? Wpadniemy w zachłanności ręce. Biec w swoje miejsce, z radością, bez cierpień? Zwariujemy, egoizm nas przejdzie. Albo stać i patrzeć bez ruchu? Zamarzniemy, będziemy kamieniem. Jest wyjście z labiryntu? Istnieje nic Ariadny? Tak, iść powoli, spokojnie, rozważnie Cierpienie - nauką a szczęście nie zgaśnie
Ezsol
***
Wiem, że wiele razy Cię zraniłem Wiem, że pewnie nieraz Cię odrzuciłem Wiem, że nie jestem jakim być powinienem Wiem, że nie będę już nigdy inny Dziękuję za to, że mam z kim porozmawiać Dziękuję za to, że pomagasz mi moje życie naprawiać Dziękuję za to, że mnie nie zostawiłaś Dziękuję za to, że po prostu byłaś Pewnie nie wiesz, ile to wszystko dla mnie znaczyło Kiedy w najgorszym momencie nikogo nie było I tylko Ty jedna rękę mi podałaś I drogę dalszego życia wskazałaś I chociaż w Twym życiu wiele się zmienia Chociaż masz już inne niż kiedyś marzenia I chociaż czasami na drodze życia się mijamy Wiem, że na pewno razem wytrwamy Mam do Ciebie prośbę-bądź dla mnie cierpliwa Rana na moim sercu jeszcze długo będzie krwawiła Mój próg bólu dawno został przekroczony lecz żaden żal nie został wyleczony Jesteś odrobiną szczęścia w szarej codzienności Jesteś pełna wiary i ludzkiej mądrości Nie chcę Cię stracić i będę walczył Podobno w jedności ludzi jest siła...
Dominik Brzeziński
***
Bezsenne noce, bezsenne dni, czas mija szybko, nie mogę śnić Jesteś tak blisko, choć nie ma Cię, to był mój błąd, przepraszam Cię Kiedy w Twym sercu panuje złość, me serce płacze, wtedy mam dość Dzisiaj to czuje, dzisiaj to wiem, bez Ciebie topnieje, rozpływam się Ulewne deszcze, ulewne dni, myślę o Tobie, gdy brak mi sił Twoje pierwsze słowo, ten piękny gest, napawa mnie nadzieją aż żyć się chce Są takie chwile, gdy widzę Cię, wtedy to czuje, wtedy to wiem Czasami myślę, to dobrze czy źle, że w tej dziewczynie zakochałem się Właśnie się kończy historia ma, w której Ty jesteś jak czysta łza.
Dominik Brzeziński
***
Bez Ciebie świat Nie ma barw. Bez Ciebie świat To jakby uśmiechu brak. Dla Ciebie świat I życie me, Dla Ciebie świat Poznawać chcę. Dajesz nadzieję Na lepszy dzień. Lecz ja nie świat, A Ciebie chcę Moje serce I dusza ma. Ja nie zapomnę Wciąż jesteś w mych snach. Już nasze marzenia Już nasz jest ten świat I wspólne pragnienia Ja chcę Ci to dać.
Dominik Brzeziński
***
Każda moja myśl, jest tylko o jednej osobie, mam nadzieję, że wiesz, bo myślę o Tobie... Każde Twoje słowo, mówi mi jak wiele dla mnie znaczysz... Kiedy nie jest dobrze, a wszystko złe staje się, przypominam sobie dni, w których mogłam widzieć Cię... I teraz też nie jest łatwo, gdy tak wiele dzieli nas... Zabija mnie powoli, mijający wolno czas... Gdy już jesteś, kocham z Tobą być. kocham spędzać z Tobą czas, lecz nienawidzę chwil, które rozdzielają nas... Uwielbiam gdy całujesz, wspominasz, ale najbardziej kocham, gdy o mnie nie zapominasz.
Dominik Brzeziński
***
O Karolu Wojtyle można dużo powiedzieć. Na drogę kapłańską wszedł, jeśli ktoś chce wiedzieć. Wpierw kleryk, ksiądz, biskup – tak się zaczyna; Gdy jako arcybiskup na posadzie swej się trzyma. Kardynał – nasz Karol na kolegium zasiada, Bo bez papieża będzie biada, oj biada... Wtem dym biały – patrzcie! – leci już z komina Wszystkim tłumom coś ten moment przypomina. Ktoś z krzyżem wpierw wchodzi, za nim jacyś księża, A później nasz Karol Wojtyła zwycięża! Mamy przywódcę! Mamy papieża! Tu dzwon gdzieś bije, lud nie dowierza! Papież zaczyna swoje pielgrzymowanie: Po Europie, Ameryce, Gdzie dłużej zostanie... W Australii i Afryce, Azji i gdzieś tam jeszcze, Ważne by do Polski przybył, uradował wreszcie. Pamięta także o swojej młodzieży, Która modli się zań i w niego wierzy... Oprócz pielgrzymek są także podróże, Na spływ kajakowy, gdy pnie się na wzgórze. Z młodzieżą robi wycieczki do lasów, I na szczyty górskie, gdzie śpią wśród szałasów. Gdy z wędrówki wraca papamobilem – rok ’81, 13 maja...
***
Ojcze kochany Twe życie to była droga, Pomagałeś ludziom i kochałeś Boga, Nie wszyscy ludzie to doceniali, Choć w głębi serca bardzo Ciebie kochali, Byłeś naszym aniołem, Zesłanym przez Boga, Każda żywa istota była Ci droga, Mówiłeś nam co jest ważne, Choć nie wszyscy Cię słuchali, Jak kochać i wybaczać, Myśmy zapominali, Nie wszyscy chęci do tego mieli, Musiałeś zamknąć powieki, Abyśmy słuchać zaczęli...
Dominik Brzeziński
***
Gdy ziemia zadrży w posadach Gdy światłość zniknie ze świata Gdy chaos popłynie po drogach Z mroku wyłonią się skrzynie jak mgłą spowite kobierce I bestia zacznie swe panowanie Na tysiąc lat strachem owiane Wtem światła pogasną i przez uliczkę ciasną przemknie i pogrąży wszystkie dusze by w przyszło cierpiały katusze Wnet otworzą się skrzynie wszystkie i rozpocznie się apokalipsa A ty mój Janie miły, mówiłeś o tym lecz dusze nie wierzyły Dlatego ja też wspomnę delikatnie: Czuwaj człeku miły bo nie znasz dnia ani godziny...
Dominik Brzeziński
JAK
Jak lepiej jest dla Ciebie ??? Mieć Cię w swym sercu, Czy szukać na niebie? Czy być przy Tobie? Czy być dla Ciebie…? Pytam teraz właśnie siebie. Z Tobą? Dla Ciebie? Trudno mi samemu. Lecz z Tobą lepiej. Kocham Cię lecz czemu…? Czemu Twe serce chłodne jak lód… Melodią nocy sen mój maluje Wciąż błagam o cud Miłość zaskakuje…
Tomasz Benedykt
Świt
Jest późno już Lecz spać nie mogę Na próżno oczekuję świtu gdy trwać chcę tu gdy to się skończy mnie tu nie będzie błędne koło się zatrzyma a stu świętych przyjmie mnie
Oskar Domagała
Czas
Każdą sekundę Traktuję jak Ostatnią Staram się Wydobyć jak najwięcej Emocji Lecz więcej wyzwalam Tych złych Niż dobrych Nie wiem co mogę jeszcze Powiedzieć Lecz zaraz zasnę Ale czy obudzę się?
Oskar Domagała
*********
Chciałem napisać elegię
ale jakoś mi nie smętno
bo jest mi jakoś
żeby napisać komedię
musiałbym się cieszyć
ale jest mi jakoś
żeby napisać o sobie
musiałbym być jakiś
Tomasz Rak
Takim ci rycerz
Cisza jak piorun z jasnego nieba uczyniła mnie rycerzem w zbroi ze skóry i włosów z ostrymi jak miecz słowami na konia codzienności staję w obronie walczę tylko nie wiem, o co
Tomasz Rak
Stwarzasz mnie
1. To nic, że mnie nie ma Przecież i tak bym nic nie zobaczył Ale przyszedłeś, Panie I wlałeś mi oczy w głowę A uczyniłeś mi je z tego co nie jest na Twój obraz 2. To nic, mnie nie ma Przecież i tak bym nie czuł Ale się pojawiłeś Włożyłeś serce w środek I zrobiłeś je niezbędnym 3. To nic, że mnie nie ma Przecież i tak bym nie chodził Ale jesteś I stawiasz mnie na nogach Przeciw mnie zbuntowanemu 4. Więc patrzę, czuję i idę, gdzie mnie niosą nogi I nie wiem czy Ci dziękować
Tomasz Rak
Takim Ci rycerz III
I Słońce chowa się za mną bo ponoć jestem wielki Każda kropla jego złotej krwi spływa po ostrzu trawy która tnie gwiazdę serce mam wielkie ale tak naprawdę jestem karłem ukryty jakbym chciał być niewidzialny II Umiem już stawać w obronie ale nikt nie prosi o pomoc widocznie mają swoje własne walki III rycerz musi przestać być rycerzem?
Tomasz Rak
***
Inaczej umrzeć Inaczej się narodzić Odmiennie żyć widzieć czuć wierzyć myśleć Inaczej kłamać Inaczej prawdzie ufać Odmiennie mówić śmiać się płakać żeglować walczyć Tak samo być Na tej samej planecie kontynencie kraju mieście Tak samo iść do Światła w radości w jedności i w pięknie
Ezsol
***
Świat przedstawia nam przyrodę Środowisko, czystą wodę. Różne ssaki, ptaki, gady Pasożyty i owady. Uczy nas jak pielęgnować. Jak się troszczyć i zachować By stworzenia na tej Ziemi Człowiek mógł nazywać swymi. Liście drzew dadzą, schronienie Pszczoły nektar, las wytchnienie. Woda nas ochłodzi latem, Opiekujmy się tym światem! Za opiekę i za troskę Podziękuje nam przyroda Czystą wodą, pięknym kwiatem. Śpiewem ptaków, czystym światem.
Dominik Brzeziński
***
Dziękuję Ci za spędzone Z Tobą Chwile Za Twój radosny uśmiech i spojrzenie miłe Za Twą czułość i zrozumiałość, I w trudnych chwilach pocieszenie Za Twą cierpliwość i wytrwałość Za Twych gorących ust rozkoszą całą Za ciepło Twego wtulonego ciała Za to , że gdy ja się poddałem Ty się nie poddałaś, A najbardziej Dziękuję Ci za Miłość i proszę Boga by to się nigdy nie Skończyło.
Dominik Brzeziński
***
A gdyby tak odejść... Bez słowa Nic nie zostawić po sobie A gdyby tak.... ...Zacząć od nowa? Wszystko zostawić za sobą A gdyby tak się zmienić - na lepsze Czy bylibyśmy wtedy jeszcze (z) sobą...? A gdyby tak odejść... ...Na nowo Nic nie mówiąc nikomu Nie nastawiać budzika Już nie wrócić do domu Klucze wyrzucić... Nie brać niczego ze sobą Lecz nawet to czego nie wezmę... ...Wszystko - łączy mnie z Tobą A gdyby tak odchodząc Pójść w przeciwną stronę Czy wtedy i tak... ...Poszedłbym za Tobą?
Dominik Brzeziński
***
Papież, który pozostał człowiekiem. Papież, który był dla nas wzorem. Chociaż różniliśmy się wiekiem, Traktował nas również z honorem. Papież ten nie kłamał. Stal w dobra obronie. Żadnych przykazań nie łamał. Chroniły Go Maryi dłonie. Kiedyś został postrzelony, Lecz Bogu zaufał, Choć był tak pokrzywdzony, Przebaczył sprawcy, Boga posłuchał. Papież, Karol Wojtyła, On życie poświęcił Maryi, Ona go zawsze chroniła. Gdyż nosił medalik na szyi. Brać przykład z Niego trzeba, a dobra się nie da przeoczyć, Z nim można dojść do nieba. Wystarczy za nim kroczyć.
Dominik Brzeziński
Tłum wiwatuje, wita się z papieżem – ktoś wyciąga broń. Już widać zbrodniarza. Dwa strzały padają, przestępca złapany. Papież przez Maryję jest uratowany! Zdrowie Karola się w mig polepszyło, Szybko wyzdrowiał – o tym się mówiło. Następna pielgrzymka ma miejsce w Kanadzie, Papież lud naucza, ma go na uwadze. Gdy wraca do Rzymu, wszyscy się radują; Widząc go znowu - mszę przygotowują. Walki są w Europie, papież nam pomaga. Sprawy polityczne rozwiązuje, wraca równowaga! Tragedia w Ameryce, w 2001 roku. Samoloty zderzają się z wieżowcami, Papież modlił się krok po kroku... Dalsze pielgrzymki, razem ponad 100 Rekordu takiego nie dokonał byle kto! Choć teraz – cieleśnie nie ma go przy nas... To nie możemy o nim nigdy zapominać!
Dominik Brzeziński
***
Dziękuję Ci Panie za ten piękny świat, na którym panuje harmonia i ład. Za wszelkie stworzenia i kwiaty, i drzewa, za wioski i miasta, w których człowiek wzrasta. Bez Ciebie na świecie nie było by raju, czujemy się przeto jak w oliwnym gaju.
Dominik Brzeziński
Wieczór grudniowy
Jest wieczór grudniowy, Długi i zimowy. Białe płatki z nieba lecą W świetle lampy Srebrne świecą. Lecą duże, lecą małe, To nie ważne, są wspaniałe. Wiatr je niesie coraz dalej Usypująć "morskie fale". Różne kształty i rozmiary Dla narciarzy raj wspaniały. Lubią śnieżki również dzieci, Bo bałwana można lepić. Ale kiedy słońce wstaje Z gwiazdek nic nie pozostanie. Dzieci będą zawiedzione, Że zabawy już skończone. Tylko wiatr północny wieje Przynosząc dzieciom nadzieję, Że te płatki znów przylecą, I z większą mocą zaświecą.
Dominik Brzeziński
ZROZUMIENIE
Przed oczyma miał obraz… Czy go kiedyś widział? Oczy miał otwarte- nakaz…? Darem Boga jego! Wciąż myślał Kto jego autorem? Zamknął oczy, patrzył Ad majorem… Coś w niczym… to ból czuł Dzień był mu otchłanią. Czy ją ujrzał? Czy poszedł tam za nią? Nikt nie wie… co przyczyną tego. Wszystko miał, nic nie znaczył Takie życie jego. Znał ją dobrze od upadku Może aż do wzlotu. Trwa tak wciąż w obawie… Żyje ale kiedyś umrze Lat przeminie chwila Słucha… Nic już cisza. ZROZUMIAŁ
Tomasz Benedykt
Me Amor fati
Jest późno piszę… Czy zrozumiem sens tego natchnienia…? Tyle myśli ale inny sens wynika; Ten sam dzień, kolejny wpis do pamiętnika. Piszę, choć może to niejasne bo nieprawdziwe prostotą słów daremnych… Ciszą, która lękiem nasycona umiera kiedy chcę powiedzieć… jak językiem niemych, Usta moje bledną, oczy krwią jakby zalane jawią się płomieniem nicości. Nie poemat, Nie pieśń, Nie wiersz o miłości… Lecz List do Ciebie. Jest późno piszę… A myśli z głowy uciekają… Na bieli kartki pełna uczuć pustka. Gdzie w tym sens. W tym sens, że nie ma sensu. W mym sercu… W nim Byłaś, w nim Będziesz, w nim na zawsze Zostaniesz. Mimo wszystko już wiesz… Jest późno piszę… Może nie wszystko zrozumiesz. Weszłaś w moje życie i wyjść z niego nie umiesz; Może ja Cię zapomnieć nie potrafię, lecz to nie o tym rysunek… Chciałbym wiedzieć… pamiętam ten jeden jedyny nasz pocałunek, Powiedz mi czy miłości czy przyjaźni miał wtedy kierunek? Cóż jest późno piszę…
Tomasz Benedykt
Zmęczenie
Zmęczony jestem Nie wiem co zrobię Każdy mój krok Jest powolny Śpię całe dnie I szukam natchnienia Lecz kiedy nadejdzie Tego nikt nie wie Czy mogę tak żyć Bez celu Bez radości Nie wiem może NIE A może jednak tak Czy życie me skończy Kiedyś się? Jedyne pytanie na które Nie chce znać odpowiedzi
Oskar Domagała
Elegia
Nie umniejszając K. K. Baczyńskiemu oddzielili cię, syneczku, od piersi matki bo co za chłop, co ssie jeszcze mleko dlatego zgubiłeś smoczek i dostałeś żonę sam też miałeś prawo ją wybrać sny, co jak motyl drżą, miałeś rzadko bo wstawałeś rano, żeby dać sobie szansę ale nowe życie nie tu się zaczyna zauważyłeś to, gdy inni odchodzili zanim padłeś, kupiłeś dom w bogatej dzielnicy posłałeś dzieci daleko i dlatego rzadko cię odwiedzają zmarła ona – kochałeś ją? gdzieś się zgubiłeś
Tomasz Rak
Takim ci rycerz II
Oblizałem rdzę z miecza. Nieużywany. Otępiały język przeciąłby jedynie kolejny łyk herbaty włożyłem już swój roboczy uniform spodnie na szelkach i bluzę z napisem – IDIOTA. Możliwe nie walczę... teraz muszę się usmarować bo mam co nieco do naprawienia teraz wiem, co
Tomasz Rak
Credo
Wpierw wierzyć, że jutro wstanie nowy dzień jednym krokiem stąd do zachwytu jest otwarcie oczu Dać wiarę w to, że nie utonie nic co ma prawo wiszenia najgorsze upadki zdarzają się nie w tej sferze
Tomasz Rak

